środa, 21 września 2011

narkotyki twarde, narkotyki miękkie, narkotyki al dente.





więc jesteś jesteś jesteś
daj niech sprawdzę
niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
oślepłym ze zdumienia oczom

jeszcze twój głos usłyszeć chcę
zapachem się zaciągnąć
pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
dochodzić prawdy pocałunkami


Przestaję myśleć. Przestaję czuć. Przestaję widzieć. 
Ja się wypaliłem. 
Znów, drugi, czy trzeci raz... Kogo to obchodzi?
Idąc znów ślepo przez uliczki i chodniki, z myśli i uczuć, depczę, zgniatam, poniewieram.
Uczucia? Wyczerpane.
I hang my hopes out on the lineIf you leave them out too longThey'll be withered by the sun
I spalam. Spalam się. Okropnie czuję jak odpadają mi kończyny, jak kończy się zdrowie, jak chudnę.
I kość za kością bliżej skóry.

* * *
Dawno nie paliłem.. dawno. Palę coraz więcej.
Tak. Tak to się właśnie zaczyna. Ten cały powrót do tego co było. Już chcę, już się pogodziłem. 

To nie tak, że nie mam, czy miałem, ambicji. Ambicje są, wiedziałem kim chciałem być, czułem przyszłość, czułem ten strach przed dorosłością i obowiązkami, ale już tego nie ma. Nie wyobrażam sobie samego siebie, tam, pośrodku tej manifestacji mojego życia, nie chcę. To śmieszne, że wszystko skreśliłem. Już o siebie nie dbam. Nie zależy mi. Jem ile chcę i zwolniłem psychikę. to wystarczy, prawda?
Dam sobie radę sam, zawsze dawałem. Przecież ludzie to przeszkoda. Inteligentni idioci bez celu.
Dołączam do nich, beznamiętnie.
A gdzie ty masz cel?
* * * 


Chcę pamiętać Twój dotyk. Pamiętać Twoje ciało. Chcę zapamiętać Cię ze słonecznego, miłego dnia. Chcę pamiętać Twoje ciepłe oczy i miękkie policzki. Chcę pamiętać ile powiedziałem i ile chciałem powiedzieć. Chcę Cię zmartwić by zapamiętać jak Cię pocieszać. Chcę pamiętać jak to jest nie powstrzymywać emocji.

Chociażby dla samych wspomnień, których nie mam. Nie ma wspomnień, nie ma Ciebie.
To jest najokrutniejsza kara w moim życiu.
Najgorszy ból. 

6 komentarzy: